Czy warto robić szkolenia w trakcie studiów?

W tym wpisie postaram się przybliżyć temat dodatkowych certyfikatów oraz szkoleń, które można podjąć w trakcie studiów. Będąc studentem na pewno szybko zorientowałeś się, że kolejne egzaminy, zaliczenia i laboratoria to elementy studiowania, które nie powodują wzrostu Twoich umiejętności. Widza nabywana na krótkie chwile przed egzaminem jest ulotna i często służy by zdobyć wymarzone 3. W związku z tym, że studia nie uczą nas nic innego jak sposobu zaliczania często irracjonalnych egzaminów warto skorzystać z bogatej oferty szkoleń. Wiedza, którą tam zdobędziemy to pierwsze. Drugie to faktyczne umiejętności. Trzecie to aktywność, którą na pewno docenią przyszli pracodawcy, jeżeli szkolenie zakończone jest zdobyciem certyfikatu.

Czy warto robić szkolenia w trakcie studiów?

Studia

Podejście do studiów wielu osób zamyka się w kręgu – zrobię licencjat będę Bogiem – rozpoczynanie studiów dla samego licencjatu jest pozornie zgubne. Młodzi ludzie myślą, że po licencjacie miejsca pracy otworzą się przed nimi otworem, a to potrafi się na nas negatywnie odbić – potrafi być zgubne. Sam licencjat nie da nam nic ponieważ kształci nas w wąskiej dziedzinie. Studia powinniśmy rozpoczynać z zamiłowania do nauki, chęci rozwijania, badania jej. Z chęci odkrywania nowych rzeczy.

Studia

Szczęśliwy traf

Bardzo często stereotypy przekładają się na nasze życie. Nie możemy się przejmować jeśli naszą pierwszą pracą okaże się stanowisko kasjerki w hipermarkecie. We wszystkim powinniśmy dostrzegać szansę na zdobycie nowych kwalifikacji. Nie wiemy co tak naprawdę może nam się przydać kiedyś, tak więc każde zadanie stawiane przez los uczy czegoś nowego. Pomyśleć można, że po takim wieloletnim wysiłku na każde CV będzie natychmiastowy odzew. Zycie jednak nie układa się tak jakbyśmy tego chcieli. Musimy znieść wiele porażek aby potem cieszyć się tym co osiągnęliśmy i aby w pełni zrozumieć sens i istotę drogi którą musieliśmy przejść. Praca nie zawsze jednak bywa satysfakcjonująca oraz nie daje w pełni możliwości rozwinięcia skrzydeł. Jednak wszystko to składa się na zdobycie nowych umiejętności, doświadczenia które zapewne  nie zostanie zatracone a przeciwnie- wykorzystane w przyszłości. Tak więc musimy podjąć wiele wysiłku i zaangażowania w budowanie własnej wartości.

Szczęśliwy traf

Półmetek

Czas błogiego lenistwa i beztroskich zabaw, szaleńczych dyskotek powoli mija kiedy to coraz mniej nas dzieli od zdobycia tytułu inżyniera. Wtedy następuje przełomowy moment kiedy to poświęcamy wiele nocy, wiele dni na wymyślenie kolejnego zdania, kolejnego słowa które przybliży nas choć w niewielkim stopniu do uzyskania upragnionego tytułu. Hektolitry kawy, tony wyrzuconych kartek, zmarnowanej makulatury, wypisane długopisy wcale nie świadczą o tym, że pracę licencjacką mamy ukończoną. Właśnie w tym momencie tak naprawdę zaczynasz sobie zdawać sprawę czym jest stres. Zaczynasz myśleć, że to co przeżyłeś do tej pory nie przygotowało Cię na tą jedną chwilę w Twoim życiu. Te chwile uwieńcza spotkanie twarzą w twarz z komisją, aby przekonać się, że „pięć minut wstydu daje Ci tytuł na całe życie”. Moment kiedy będziesz mógł nareszcie urządzić uroczyste spalenie notatek, podręczników wynagrodzi Ci wszystkie nieprzespane noce, opuszczone imprezy , zmarnowane randki i każdy jeden poranek kiedy to modliłeś się o przetrwanie całego tygodnia żyjąc zasadą byle do piątku.  Właśnie wtedy zdajemy sobie sprawę, że nasze życie nie staje się prostsze i  o coraz więcej rzeczy musimy walczyć radząc sobie z tym już całkiem sami.

Półmetek

Pierwsze stawiane kroki

Załóżmy, że mamy już za sobą mękę którą jest matura oraz czas oczekiwania na wyniki, jak również te stresujące chwile kiedy nie wiemy na jakiej uczelni tak naprawdę wylądujemy. Koniec końców zaczynamy studia na jakiejś uczelni. Tak to również jest stresujące w szczególności pierwszy dzień kiedy idziemy wystrojeni w odświętne garniaki, szpilki i kiecki na rozpoczęcie roku. Pierwsze co ma miejsce to próba nawiązania kontaktu wzrokowego co już samo w sobie jest nie lada wyczynem. Po drugie jak już nawiążemy jako taką nić porozumienia z innym pierwszaczkiem to trzeba jakoś zagadać. Wydaje się to banalne jednak takie nie jest bo aby zagadać to trzeba jeszcze wiedzieć co powiedzieć aby druga osoba była skłonna poświęcić nam choć namiastkę swojej uwagi. Kiedy już mamy tą uwagę i co chwila nie zapada niezręczna cisza to możemy być z siebie zadowoleni bo pierwszy dzień studiowania jakoś nam mija. Drugi dzień to również wyzwanie. Największy problem będzie stanowić dla Was odnalezienie się w gąszczu korytarzy. Oto rada jeśli nie wiesz gdzie masz zajęcia to podejdź sobie do portierni ładnie się uśmiechnij i poproś o radę. Zapewniam, że bez zbędnych komentarzy ktoś pokarze Ci drogę, a na następne zajęcia już sam będziesz mógł dotrzeć. Problemem może być również zjednanie sobie profesorów. Rada na początku nie wybiegaj przed szereg, lepiej poczekać chwilę i dowiedzieć się czego od Ciebie oczekują, a później możesz błyszczeć do woli. Kilka mądrych słów uwidoczniających Twoją szeroką wiedze na dany temat jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło. Stopniowe pokazywanie swojej wiedzy może zaprocentować  w przyszłości. Każdy chciałby być zapamiętany w jak najlepszy sposób a dzięki temu Twój indeks będzie się wypełniał czwórkami i piątkami.

Pierwsze stawiane kroki

Przed studiami

Nasze cierpienia zaczynają się już w drugiej klasie liceum lub technikum kiedy średnio raz dziennie słyszymy słowo MATURA. Brzmi ono obco jakby było skierowane do kogoś innego, a tak naprawdę bierzemy je pod uwagę dopiero w ostatniej klasie. Dlaczego? Bo zostało nam zaledwie kilka miesięcy żeby się zmobilizować i zacząć w końcu uczyć. W klasie maturalnej słowo to pada z większą częstotliwością tak więc pomalutku zaczynamy sobie uświadamiać że nadszedł już ten moment. Moment w którym zaczynamy tak zwaną  : resztę naszego życia. Co do samej matury przywdziewamy nowo zakupione stroje, co niektórzy pozwalają się zobaczyć z całkiem innej strony. Największy dowcipniś w klasie ni z tego ni z owego nagle staje się poważny , a dziewczyna która przez całą szkołę średnią powiedziała może pięć zdań nagle zaczyna mówić jak katarynka. To właśnie robi z nami stres. Może to jest wina naszego wieku, może tego, ze taka jest kolej rzeczy. Człowiek zawsze będzie się denerwował przed większymi zmianami w swoim życiu może to kiedyś nam minie może nie dowiemy się za parę lat.

Przed studiami

Początek

Każdy licealista przechodzi przez to samo. Musi podjąć decyzję która zaważy na jego przyszłości i bądźmy szczerzy bardzo często w tak młodym wieku jest to decyzja błędna. Czy osoba która tak naprawdę dopiero zaczyna uczyć się jak to jest być dorosłym może rozeznać się we własnych umiejętnościach i predyspozycjach? Zazwyczaj decydujemy się na jakiś kierunek dlatego, że koleżanka/kolega/dziewczyna/chłopak go wybrali,  poprzez naleganie rodziców albo poszliśmy tu a nie gdzie indziej żeby ilość materiału nas nie wykończyła.  Sama świadomość ile jest uczelni w kraju do wybrania przytłacza jeśli dorzucimy do tego ilość kierunków co otrzymujemy? Gwarantowany ból głowy, a przy okazji początki wrzodów żołądka.

Początek