Półmetek

Czas błogiego lenistwa i beztroskich zabaw, szaleńczych dyskotek powoli mija kiedy to coraz mniej nas dzieli od zdobycia tytułu inżyniera. Wtedy następuje przełomowy moment kiedy to poświęcamy wiele nocy, wiele dni na wymyślenie kolejnego zdania, kolejnego słowa które przybliży nas choć w niewielkim stopniu do uzyskania upragnionego tytułu. Hektolitry kawy, tony wyrzuconych kartek, zmarnowanej makulatury, wypisane długopisy wcale nie świadczą o tym, że pracę licencjacką mamy ukończoną. Właśnie w tym momencie tak naprawdę zaczynasz sobie zdawać sprawę czym jest stres. Zaczynasz myśleć, że to co przeżyłeś do tej pory nie przygotowało Cię na tą jedną chwilę w Twoim życiu. Te chwile uwieńcza spotkanie twarzą w twarz z komisją, aby przekonać się, że „pięć minut wstydu daje Ci tytuł na całe życie”. Moment kiedy będziesz mógł nareszcie urządzić uroczyste spalenie notatek, podręczników wynagrodzi Ci wszystkie nieprzespane noce, opuszczone imprezy , zmarnowane randki i każdy jeden poranek kiedy to modliłeś się o przetrwanie całego tygodnia żyjąc zasadą byle do piątku.  Właśnie wtedy zdajemy sobie sprawę, że nasze życie nie staje się prostsze i  o coraz więcej rzeczy musimy walczyć radząc sobie z tym już całkiem sami.

Półmetek